Jedzenie jest głównym elementem naszego życia. Ludzie jedzą codziennie i to kilka razy dziennie. Jednak jak powszechnie wiadomo w większości ludzie odżywiają się źle lub dosadniej mówiąc bardzo źle. Ma to swoje skutki w postaci problemów ze zdrowiem, które są wyznacznikiem ich drogi życiowej.  Warto tutaj nadmienić, że złe nawyki żywieniowe są przenoszone bezpośrednio na dzieci, które w dalszej perspektywie także będą miały problemy ze zdrowiem.

Istnieje wiele szkół zdrowego żywienia. Można zastosować kilka z nich, jednak najpierw należy się z nimi dokładnie zapoznać. Dzieci oczywiście nie zawsze będą stosowały się do naszych wytycznych, ale w naszej gestii pozostaje je przekonać. Na początku warto ograniczyć dzieciom wszelkiego rodzaju węglowodany. Tych jest dość sporo zwłaszcza w tzw. śmieciowym jedzeniu, czyli chipsach, chrupkach i tego typu przekąskach. Oprócz tego w takich pokarmach możemy znaleźć tłuszcze, które stanowią bombę kaloryczną dla rozwijających się organizmów. Każde jedzenie tego typu nafaszerowane jest dodatkowo konserwantami, które są niczym innym ja czystą chemią. To niezbyt dobre dla naszych dzieci, bowiem w okresie dojrzewania, potrzebne są im przede wszystkim witaminy. Bardzo ważnym elementem w żywieniu dzieci jest utrzymywanie stałych godzin podawania posiłków. Dzieci musza wiedzieć o której godzinie należy zjeść śniadanie, o której godzinie podaje się obiad i o której godzinie jemy kolację. Oczywiście od czasu do czasu możemy pozwolić dzieciom zjeść jakieś łakocie, ale w tym przypadku należy zachować umiar i szczególną ostrożność. Nie możemy ulegać namową dzieci o podanie kolejnego cukierka, czy też batonika. Możemy mieć wtedy pewność, że sytuacja zacznie się powtarzać coraz częściej.

Kolejną fundamentalną zasadą, która nie jest przestrzegana przez rodziców, jest podawanie dziecku małych porcji jedzenia pomiędzy posiłkami. Takie zachowanie kończy się zazwyczaj tym, że dziecko nie zjada swojej porcji przeznaczonej na główny posiłek. Należy tego unikać jak ognia oraz należy zwracać uwagę, czy dzieci same niczego nie podjadają.